3 sierpnia 2021
Zdrowie 14 marca 2021 0

Masowy wybór erotyczny jako organizator społeczny - od "Beatlemanii" do "Fifty Shades of Grey".

Pytania nigdy się nie zmieniają.

Pracując jako terapeuta seksualny, mam więcej niż tylko przelotne zainteresowanie tym, co kultura serwuje na temat erosa.

Częściowo jest to po prostu ciekawość tego, co czytają moi klienci. Ale większa część wiąże się z poszukiwaniem konceptualnych narzędzi, za pomocą których można zrozumieć erotyczny umysł.

Faktem jest, że seksualność pozostaje pod wieloma względami tajemnicą.

Czy ludzie są z natury monogamiczni, czy też nie?

W jakim stopniu seksualna natura mężczyzn i kobiet jest taka sama, a w jakim różna?

Jaki jest związek między seksualnością a duchowością?

Czego pragną kobiety?

Te pytania ciągle nas dręczą.

W zeszłym roku starałem się zrecenzować nową książkę, napisaną nie przez ekspertów od seksu, ale przez informatyków, która jednak miała oferować spostrzeżenia na temat ludzkiej natury seksualnej na podstawie takich rzeczy, jak wyszukiwanie pornografii w Google i dobór słów w internetowej fikcji erotycznej.

Pomysł był i jest przekonujący: Jeśli chcesz zrozumieć ludzką seksualność, przyjrzyj się rzeczywistym wyborom ludzi. W internecie te wybory są mierzalne.

Do końca roku, moja recenzja A Billion Wicked Thoughts rozciągnęła się do jedenastu artykułów, bez końca. W obawie przed zmęczeniem moich czytelników, położyłem temu kres.

Fantastyka w wielkim wydaniu.

Ale teraz, wraz z Fifty Shades of Grey, wydaje się, że wracamy na terytorium masowego erotycznego wyboru.

Czy możemy się czegoś nauczyć o seksualności z sukcesu FiftyShades? Tak, myślę, że tak.

Ponieważ jednak książka ta jest raczej fantazją erotyczną niż faktycznym seksem, musimy być ostrożni. Nie powinniśmy, na przykład, po przeczytaniu książki zakładać jakiejkolwiek wiedzy na temat rzeczywistego świata praktyków BDSM.

Ale kiedy prawie każda kobieta w Ameryce czyta, czytała, ma zamiar przeczytać lub świadomie zdecydowała się nie czytać tej książki - cóż, to czyni ją znaczącą. Nawet jeśli to tylko fantazja. Seksualne fantazje to miejsce, w którym żyje erotyczny umysł.

Co więc Fifty Shades może nam powiedzieć o kobiecym umyśle erotycznym na początku XXI wieku? I czy może nam powiedzieć coś o ludzkiej naturze seksualnej (jeśli coś takiego w ogóle istnieje)?

Fifty Shades, Beatlemania i stół Justina Biebera.

W "Some Aspects of Women's (Hetero)Sexual Desire" omówiłem, jak A Billion Wicked Thoughts przeanalizowało powieści romansowe, zdecydowanie najbardziej dochodową formę fikcji na świecie, w poszukiwaniu wskazówek na temat tego, co podnieca kobiety. Kiedy artykuł został przedrukowany na PsychologyToday, to wyciągnął następującą odpowiedź od "Anonymous" -

"Jest to udowodniony fakt naukowy," napisał Anonimowy, "że kobiety opierają swoje decyzje w dużej mierze na tym, co większość wybiera. Kobiety są stworzeniami społecznymi."

Jako ojciec 11-letniej dziewczynki, zgodziłbym się z tym. Przeglądając magazyny dla fanów nastolatek, które zostawia na kanapie, i przeglądając plakaty na ścianie jej sypialni, jestem pod wrażeniem, jak bardzo romantyczny wybór nastolatki wydaje się być sportem drużynowym.

Może Fifty Shades jest tak popularne z tego samego powodu, dla którego popularny jest Justin Bieber - po prostu dlatego, że jest popularny. A popularność, dla wielu kobiet, jest uzasadnioną wskazówką dla atrakcyjności.

Według mojej córki, w jej szkolnej jadalni przez krótki czas istniał stolik Justina Biebera - przy którym tematy dyskusji tylko w niewielkim stopniu dotyczyły Justina Biebera. Jego sława służyła głównie jako organizator społeczny dla dziewcząt z szóstej klasy w ich wzajemnych interakcjach.

Masowy wybór erotyczny w NBC.

Mój kolega, ekspert od seksu z Manhattanu, Logan Levkoff, powiedział całkiem sporo o Fifty Shades w wywiadzie dla Today Show - Może samo rozmawianie o książce z innymi kobietami ma wrodzoną wartość erotyczną.

Ten rodzaj rzeczy jest oczywiście znany od dawna - co najmniej od czasów Beatlesów. Pamiętam, jak moja koleżanka z liceum opowiadała, że ona i jej siostry postanowiły polubić Beatlesów - i jak sprawiły, że polubiła George'a, bo jej starsza siostra już lubiła Paula.

Fakt, że wybór erotyczny może działać jako organizator społeczny, czyni badanie ludzkiej seksualności dość trudnym. Jak przypomniał nam Chris Ryan w Sex at Dawn o seksualnej prehistorii człowieka, ludzkie życie erotyczne zawsze było sprawą społeczną.

Ale czy możemy przesiać przez emergentne właściwości społecznego wyboru seksualnego do czegoś bardziej fundamentalnego na poziomie indywidualnym? Dobre pytanie.

Może zaczniemy od pytania, tak jak to zrobiliśmy omawiając powieść Pamela Richardsona z 1740 roku, czy istnieją wspólne składniki, które można znaleźć w ulubionych erotycznych przysmakach naszej własnej kultury.

Proponuję zacząć od Zmierzchu - i od jego bliskiego kuzyna, Pięćdziesięciu odcieni Greya.

 

 

Komentarze (0)

Zostaw komentarz